"Drzwi do przyszłości otworzą się. Powoli. Niewzruszenie. Stoję na progu. Są tylko te drzwi i to, co za nimi czyha.”
Kobieta zawiedziona Simone de Beauvoir pomimo, że została napisana niemal 60 lat temu, to nie straciła nic na swej uniwersalności i aktualności.
Jest to przejmująca historia kobiety, której małżeństwo przechodzi głęboki kryzys, od kiedy Monika dowiaduje się, że jej mąż ma romans. Próbując zrozumieć przyczynę zdrady męża, szuka winy we własnym postępowaniu. Pomimo strachu i lęku nie poddaje się i walczy o odbudowanie samej siebie. Bohaterka ma nadzieję, że to chwilowa fascynacja. Czeka ją jednak rozczarowanie. Przygoda męża nabiera cech trwałości, zaś atrakcyjna rywalka stopniowo zajmuje w życiu Maurycego miejsce Moniki.
Utwór oryginalny ma formę pamiętnika i w naturalny sposób sprowokował mnie do nadania mu kształtu wypowiedzi scenicznej. Jest to niewątpliwie atrakcyjny materiał aktorski dla dwójki aktorów, bo tak właśnie wyobraziłem sobie ten spektakl, który ma być wnikliwym studium psychologicznym zdradzonej kobiety. Kobiety bezradnej wobec drastycznej zmiany, w pozornie poukładanym życiu. Struktura, a zarazem fabuła mojej „Kobiety zawiedzionej” opiera się na relacji jednego człowieka z drugim człowiekiem. Życie jest relacją, historią relacji. A my chcemy opowiadać o życiu w kontekście relacji międzyludzkich. I z perspektywy istoty zdradzonej.
W warstwie wizualnej symbolicznym obrazem rodziny, harmonii, życia będzie drzewo. Nie takie jak w „Czekając na Godota”, ale równie silnie nasycone znaczeniowo i emocjonalnie.
W moim stylistycznie głęboko poetyckim przedstawieniu stawiamy pytanie, czy we współczesnym świecie, jest w ogóle jeszcze możliwe zrozumienie siebie nawzajem w relacji partnerskiej? Przytaczając słowa głównej bohaterki - Gdy to nas bezpośrednio nie dotyczy, wydaje się to łatwe do rozwiązania, do rozpracowania.
A aktualne statystyki donoszą, że obecnie pięćdziesiąt procent małżeństw rozpada się przed upływem 7 lat! Niestety, kiedy w grę wchodzą uczucia, racjonalność i logika na nic się nie zdadzą. Rozstanie postrzegane jest jak koniec świata, a z jego końcem trudniej jest nam sobie poradzić, niż ze śmiercią bliskiej osoby., Rezultatem są depresje, załamania nerwowe, głębokie traumy.
Podsumowując… Historia opowiedziana w „Kobiecie zawiedzionej” jest przejmującym zapisem kryzysu małżeńskiego oraz emocjonalnego rozpadu świata 40-letniej Moniki, która dowiaduje się o romansie męża.
Spektakl, który powstanie na tej podstawie, w swoim ostatecznym kształcie ma być adresowany do kobiet, które poświęciły swoje życie dla domu i rodziny, i które stają przed ogromnym wyzwaniem, by podnieść się i rozpocząć od zera swoje życie: emocjonalne i zawodowe.
Naszym zamiarem jest dodanie im sił i nadziei na przyszłość.
"Kobieta zawiedziona" - eksplikacja reżyserska
Robert Kuraś
"Kobieta zawiedziona"
na podstawie utworu "La femme rompue" autorstwa Simone de Beauvoir
© Gallimard
Twórcy:
Autor oryginału - Simone de Beauvoir
Przekład – Ewa Gryczko
Adaptacja – Robert Kuraś
Reżyseria – Robert Kuraś
Scenografia i kostiumy - Adam Królikowski
Opracowanie muzyczne - Damian-neogenn-Lindner
Obsada:
Premiera: 14 listopada 2026 r., godz. 19:00
Scena: Teatr Lalek
PARTNEREM wydarzenia jest Fundacja Lotto im. H. Konopackiej
